środa, 14 sierpnia 2013

Olej z konopi - moje wrażenia po 2-3 miesiącach stosowania - cera tłusta, włosy suche.

Witajcie,
w poprzednim poście, w którym opowiadałam Wam o naprawdę dobrej masce Lavea z ekstraktem z konopi, obiecałam, że opowiem, o moich doświadczeniach z olejem konopnym.
Zainteresowanych zapraszam do lektury.

Pomimo tego, że okres bycia nastolatką mam już za sobą, to jednak moja cera chyba o tym zapomniała i nadal zachowuje się jakby była w okresie dojrzewania. Sen z powiek spędza mi ogrom sebum, które zalewa moją buzię oraz liczne niedoskonałości. Moje zaburzenia hormonalne na pewno dokładają do tego stanu skóry swoje pięć groszy.

Czytając o właściwościach olei szczególną uwagę zwróciłam na olej konopny, jojoba czy z pachnotki.
Tak naprawdę jest to moja dopiero druga recenzja oleju, ponieważ uważam, że jest to produkt najtrudniejszy do testowania, zwłaszcza, że ja chciałam przetestować go na twarzy i na włosach. Zdecydowałam się na objętość 60ml, ponieważ 15ml, to dla mnie zdecydowanie za mało.


Opis/właściwości (wg Mazidła):
Nierafinowany olej z konopi uzyskiwany w wyniku tłoczenia na zimno nasion "Cannabis sativa"
Zawiera ok. 75% niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), a szczególnie należące do esencjonalnych kwasów tłuszczowych (EFA) kwas linolowy (56%) i alfa-linolenowy (19,4%), oraz witaminy A, D i E, fitosterole, fosfolipidy i minerały.
EFA (Essential Fatty Acid) są prekursorami hormonów miejscowych, min. prostoglandyn, które utrzymują skórę w dobrej formie oraz zapobiegają jej przedwczesnemu starzeniu. Niedobór EFA powoduje, że zanika naturalna odporność skóry na działanie czynników zewnętrznych, częściej pojawiają się podrażnienia, zaczerwienienia, przebarwienia, stany zapalne, łojotok, trądzik, wyprysk atopowy i łuszczyca. Skóra staje się sucha (wzrost TEWL) i mało elastyczna, co przyspiesza tworzenie się zmarszczek.
Aktywność dermatologiczna i kosmetyczna EFA jest związana z możliwością wbudowywania ich w struktury cementu międzykomórkowego, co skutkuje tym, że skóra staje się bardziej elastyczna, poprawiają się jej funkcje barierowe przed szkodliwymi czynnikami środowiska zewnętrznego (zanieczyszczenia, UV), zmniejsza się TEWL i w efekcie poprawia nawilżenie naskórka oraz wzrasta produkcja czynników przeciwzapalnych.Olej z konopi, dzięki wysokiej zawartości EFA, wykazuje wybitne działanie odżywcze, immunostymulujace, przeciwalergiczne, regeneracyjne i przeciwstarzeniowe. Wpływa korzystnie na strukturę i wygląd skóry, która staje się bardziej elastyczna i uzyskuje ładniejszy koloryt, a wszelkiego typu podrażnienia i chorobowe stany zapalne (łuszczyca, AZS, egzema) ulegają złagodzeniu.
Skład chemiczny oleju z konopi jest bardzo zbliżony do naturalnego tłuszczu ochronnego
wydzielanego przez ludzką skórę, dzięki czemu, zastosowany w preparatach kosmetycznych, poprawia gospodarkę lipidami, szczególnie skóry łojotokowej i trądzikowej - łój staje się rzadszy i nie czopuje ujść gruczołów łojowych, co min. zapobiega powstawaniu zmian trądzikowych.

Olej ten jest łatwo absorbowany przez skórę, charakteryzuje się dobrą rozsmarowywalnością i brakiem nadmiernej tłustości po aplikacji. Dzięki wysokiej zawartości kwasu linolowego wpływa na zwiększoną przepuszczalność naskórka oraz wykazuje zdolność głębokiej penetracji tkanek, co czyni go doskonałym nośnikiem substancji naprawczych i odmładzających, takich jak ekstrakty roślinne czy olejki eteryczne.
Olej z konopi, dzięki bogatej zawartości aminokwasów, wykazuje także korzystne działanie na skórę głowy i włosy (efekt filmogeniczności i substantywności). Zastosowany odżywkach sprawia, że włosy stają się bardziej błyszczące i łatwiejsze w czesaniu. (źródło)

Kolor:
ciemnozielony - jest wynikiem zawartości chlorofilu, naturalnie występującego w nasionach, który działa przeciwzapalnie i łagodząco.

Zapach:
intensywny, ale mi nie przeszkadza

 Działanie oleju na moją tłustą cerę:
Olej testowałam przez prawie 3 miesiące, myślę, że to wystarczający czas, aby podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami.

Olej stosowałam jedynie na noc, o nakładaniu jakiegokolwiek oleju na dzień w przypadku mojej skóry, nie mam nawet co marzyć. Aplikowałam go samodzielnie, z żelem hialuronowym, z serum Phenome (które samodzielnie nie robiło nic), z odrobiną kremu nawilżającego oraz dodawałam kilka kropel do samodzielnie robionych maseczek z glinką.

Olej najlepiej spisał się w wariancie z żelem hialuronowym (2 krople oleju + porcja żelu) oraz jako dodatek do maseczek z glinką. Podczas ostatnich upałów zupełnie zaniechałam stosowanie kremów, po prostu moja skóra nie była w stanie niczego przyjąć. Ratowałam się maseczkami z odrobiną oleju.
Teraz,gdy upały zelżały mogę ze spokojem przyjrzeć się kondycji mojej skóry.
A prezentuje się ona naprawdę ładnie, jest jędrna, elastyczna, naczynka są zdecydowanie mniej widoczne, a pory ładnie oczyszczone. Skóra jest ładnie nawilżona i ma ujednoliconą barwę.
Nie polecam szaleć z tym olejem, 2-3 krople naprawdę wystarczą. Kiedyś spróbowałam kuracji "na bogato" - zaaplikowałam ok. 10 kropel i niestety rano na moje twarzy pojawiły się zaskórniki.
Dlatego myślę, że trzeba z nim uważać i nie przesadzać. Wspomniane przeze mnie 2-3 krople, to naprawdę max.

Działanie oleju konopnego na moje włosy:
 Zauważyłam pewną prawidłowość, że olej, który sprawdza się na mojej twarzy, na włosach niestety wypada kiepsko.
Oleje zazwyczaj stosuje na całą noc lub na kilka godzin przed myciem włosów. Gdy nałożyłam go na kilkanaście godzin - olej spowodował na moich włosach istne spustoszenie. Wysuszył mi włosy, pozbawiał  włosy elastyczności i skrętu.
Szczególnie na ostatnim zdjęciu widać, że włosy są bardzo wysuszone.

Gdy małą ilość oleju aplikowałam na 1-2 godziny, wszystko było ok. Podobnie, gdy 2-3 krople oleju dodawałam do sprawdzonej maski.
Po prostu należy z nim uważać. Umiar, umiar i jeszcze raz umiar w jego wypadku jest nie tylko wskazany, ale wręcz konieczny. A wtedy olej będzie prawdziwym cudotwórcą. Przekonałam się o tym podczas stosowania maski Lavea, gdzie na początku byłam zmartwiona, że konopie są jedynie przed zapachem, ale teraz już wiem, że ich większe stężenie po prostu zadziałałoby wysuszająco, a tak maska jest bombą regenerującą.
Czy do niego wrócę? Myślę, że jeszcze kiedyś tak. Obecnie rozpoczynam testy oleju z pachnotki, ogórecznika, moreli i arbuza. Oczywiście wszystko po kolei i ze spokojem, bo tylko wtedy olej da nam się poznać.

Jakie są Wasze doświadczenia z testowaniem olei? Znacie ten olej?
całuję
kosodrzewina79

18 komentarzy:

  1. Hmmm, może kiedyś go wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z czystych olejów stosowałam olej migdałowy.Na moich włosach się sprawdza-są nawilżone,ładnie błyszczą,są miękkie.Na twarz boję się stosować oleje bo mam tłustą cerę-chociaż czasem odrobinę migdałowego rozsmarowałam na kurzych łapkach.Muszę się przemóc.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam olej z nasion arbuza i nie potrafię nic o nim powiedzieć;x

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam takie same odczucia jak Ty odnośnie tego oleju.
    Dzięki Twojej odlewce mogłam się mu bliżej przyjrzeć.
    Ja również na dzień dobry spróbowałam go nakładać na twarz na bogato i okazało sięto ogromnym błędem. Rano miałam ZAKLEJONĄ twarz, prawie, że "spoconą" od sebum i wyszły na niej pojedyńcze pryszczyki.
    Na skalp mi się nie sprawdził ( wypadały włosy w większej ilości ), na długość też nie jest wskazane używanie za dużej ilości.
    Nie pomyślałam o dodaniu go do maski tudzież glinek i tak chyba go dokończę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio piszę na blogu właśnie o olejach do cery suchej i do cery tłustej/mieszanej :)

    Do tłustej testowałam właśnie konopny - był najlżejszy ze wszystkich, które próbowałam. Ale fajna jest też pachnotka, orzech włoski i jojoba. O pestkach arbuza też słyszałam dobre rzeczy, uważaj kochana na pestki moreli, bo ma sporo omega 9 i jest potencjalnym zapychaczem w przypadku tłustej cery. Ale może się sprawdzi :)

    Ciekawa jestem ogórecznika, muszę spróbować jakiegoś oleju z kwasem GLA, bo wstyd przyznać, ale miałam tylko małą próbkę czarnej porzeczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda,że na włosach się nie popisał, bo czytając tytuł posta myślalam że znajdę coś co kłakom da kopa mocnego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam zamiar kiedyś go kupić na włosy, ale co ja tu widzę.
    Jeśli wysusza to będę go unikać...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusi mnie ten olej już od jakiegoś czasu, też czasem hormony u mnie robią swoje na twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, dzięki za tę opinię :)
    Niesamowite, że Ci tak włosy rozprostował...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wielką ochotę wypróbować go na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojejku...
    Ja na twarz nie lubie nakładac olei, już kilka isę nie sprawdziło i zniechęciło mnie to do dalszych prób. O tym oleju słyszałam wiele dobrego i mimo, że u Ciebie sie na włosach nie sprawdził ja i tak go wypróbuję, bo jestem ciekawa co zdziała z moimi. Ale no, najpierw bedę musiała go kupić, a teraz mam bana.. także trochę minie zanim do tego testowania dojdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. W kwestii pielegnacji twarzy raczkuje :( ale mimo wszystko przetestuje na twarzy i włosach :) od 60ml nie zbankrutuje a ciekawosc zostanie zaspokojona :D Nie lubie rozprostowaczy ale moze na moich spisze się inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Krótko i na temat: Olej z konopi a Olej konopny to nie to samo

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow świetny efekt. Próbowałam już różnych rodzajów jak chodzi o oleje.. żaden sie nie sprawdził. Wypróbuję ten w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tego oleju jeszcze nie próbowałam. Super efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam, bardzo cenne uwagi, biorąc pod uwagę dość długi czas stosowania oleju. Sama miałam ochotę zastosować jeden z olejów z konopii na moją fryzurę, ale teraz odrobinę się waham. W prawdzie gdybym tak jak ty zastosowała olej ma czas krótki to myślę, że nie stałoby się nic wielkiego, a biorąc uwagę skład takiego oleju, to mogłoby się okazać dużym wzmocnieniem dla fryzury. Co do mieszania oleju z kosmetykami, to czytałam, że przy sensownym połączeniu można znacznie przyspieszyć i poprawić efekty, wszystko zależy właśnie, w jakich proporcjach i z jakimi preparatami mieszamy. Do tej pory stosowałam surowy olej, bez mieszania z kremami, ale na próbę spróbuje zmieszać i zobaczyć przez dłuższy czas, jakie będą ofekty.

    OdpowiedzUsuń
  17. Olej konopny to najlepszy olejek dla moich włosów :) Olejowałam swoje włosy już olejem kokosowym, arganowym, rycynowym, oliwą z oliwek, ale miałam wrażenie, że wszystkie jeszcze bardziej wysuszały moje włosy. Od jakiegoś roku stosuje regularniej olej konopny na moje włosy 2 razy w tygodniu i efekt jest świetny! Olejek zamawiam sobie w sklepie internetowych nasionamari.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo pomocny post. Olejki mają dużo zastosować, między innymi w medycynie. Pozdrawiam i czekam na kolejne posty :)

    OdpowiedzUsuń